Zrodził


18.02.20. Wtorek: Jk 1, 12-18; Mk 8, 14-21

Wprowadzenie do medytacji.

W jutrzejszym fragmencie św. Jakub mówi o dwóch różnych zrodzeniach. Grzech rodzi śmierć a nas rodzi Słowo prawdy. W tych dwóch miejscach pojawia się ten sam czasownik. Św. Jakub używa jednak bardzo rzadkiego słowa na określenie ‘zrodzenia’. Dosłownie należałoby przetłumaczyć to słowo: spłodził (gr. apekyēsen).

Na co wskazuje ten szczegół? Zarówno grzech, który sprowadza śmierć, jak i Słowo Boże, które nas stwarza, rozpoczyna w nas swoje działanie od momentu spłodzenia, tj. poczęcia. Samo poczęcie, w odróżnieniu od narodzin, jest niewidoczne. A na jego symptomy trzeba czekać. One też nie od razu są jednoznaczne. Znowu potrzeba czasu, by być pewnym.

Kochane Siostry i Bracia, czasami może się zastanawiamy (albo nawet pojawiają się wątpliwości), dlaczego nasze życie nie zmienia się zgodnie ze Bożym Słowem. Czytamy Boże Słowo, zbliżamy się do Niego, jednoczymy się z Nim a …. brak spodziewanych efektów. Dawne wady jak były, tak są. ‘Nie widać  żadnej zmiany’ – mówimy do siebie, albo słyszymy to od innych.

Wiara to ‘cierpliwe trwanie’ – trwaj przy Słowie. Kochana Siostro i Bracie, trwaj. Jednocz się ze Słowem. W tym trwaniu i przyjmowaniu Słowa następuje poczęcie. Z dnia na dzień nie zobaczysz w sobie żadnej różnicy, ale z perspektywy czasu będziesz Nowym Człowiekiem. Otwierając swoje serce na Słowo Boże w czasie medytacji, otwierasz się na bardzo intymne zjednoczenie z Bogiem. Dlatego tak ważne jest to spotkanie i tak bardzo głębokie.

Komentarze