Ostatni grosz



16.02.20. VI niedziela zwykła, rok A: Syr 15, 15-20; 1 Kor 2, 6-10; Mt 5, 17-37

Wprowadzenie do medytacji.

W kazaniu na Górze, na początku swojego publicznego nauczaniu, Pan Jezus mówi m.in. o tym, że trzeba oddać wszystko, co się jest winnym, aż do ‘ostatniego grosza’, by wyjść z więzienia, by stać się wolnym. Ów ‘ostatni grosz’ (gr. kodrantes), najmniejsza moneta rzymska, pojawia się jeszcze jeden, jedyny raz w Nowym Testamencie. Na końcu nauczania Jezusa, tuż przed męką, gdy jest z uczniami w świątyni Jerozolimskiej, jakaś wdowa wrzuca ‘ostatni grosz’ do skarbony. Oddała ‘ostatni grosz’ i stała się wolna a Jezus to zauważył i ogłosił całemu światu. W tym momencie wydarzyło się coś wielkiego! Ona oddała światu wszystko, co do niego należało a przez to siebie całą oddała Bogu.

Myślę, że każdy z nas szczerze oddaje swoje życie dobremu Bogu, ale czasem zostają gdzieś pochowane ‘ostatnie grosze’. Dziś Słowo pyta nas właśnie o nie. Gdzie są schowane i po co są schowane? Słowo nas pyta, nie gani. Słowo zwraca nam na nie uwagę, ale nas nie popędza do jakichś pochopnych decyzji.

Jesteśmy jeszcze w drodze, nie na jej końcu. Ale też nie zwlekajmy za długo, bo gdy zbliży się koniec – spotkanie w Świątyni – niech nam zostanie tylko jeden ‘ostatni grosz’, który tam zostawimy. Wtedy również Jezus ogłosi wobec całego świata, wobec Aniołów i Świętych: „ten człowiek oddał już światu wszystko, odtąd w pełni należy do Mnie”.


Komentarze