Niech wyjdzie oblubienica


26.02.20. Środa Popielcowa

Wprowadzenie do medytacji.

Okres Wielkiego Postu może się nam kojarzyć – i słusznie – z wyrzeczeniem, pokutą, postem, umartwieniem, ale nie one stanowią sens tego okresu. Św. Paweł mówi, że jest to „czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia”. Nie można przecież pragnąć umartwienia, ale można pragnąć Oblubieńca, który wychodzi z komnaty. To czas, w którym Oblubieniec wychodzi ku swojej oblubienicy, ku Kościołowi św., ku nam!

Dlatego prorok Joel woła do nas: NIECH WYJDZIE OBLUBIENICA ze swojego pokoju.

Przede wszystkim w medytacji zatrzymaj się na tym, że Bóg mówi o Tobie: moja oblubienica. Zatrzymaj się na tej prawdzie. Pomyśl, że Bóg się w Tobie rozmiłował. Bez względu na to, czym się w życiu zajmujesz, kim jesteś, co robisz itp. Bóg się w Tobie tak bardzo rozmiłował, że porównuje tę miłość do miłości małżeńskiej a Ciebie nazywa swoją oblubienicą.

A później pomyśl, że ten czas jest dany po to, by jeszcze bardziej zjednoczyć się z Bogiem – Miłością – Oblubieńcem, dlatego trzeba wyjść ze swojego pokoju. Zobacz, że tym ‘pokojem’ jest grzech. On zwabił nas pozorem wygody, odpoczynku, oparcia, schronienia, przyjemności… a potem zamknął nas w swoich ścianach. Teraz możesz się zapytać, co jest Twoim pokojem – co Cię zamyka na miłość Oblubieńca albo co nie pozwala Ci miłować Go bardziej.

Oblubienic woła z miłości: NIECH WYJDZIE OBLUBIENICA.

Komentarze