We śnie



8.02.20. Sobota: 1 Krl 3, 4-13; Mk 6, 30-34

Wprowadzenie do medytacji.

Bóg objawił się Salomonowi we śnie. Wiele razy Bóg objawiał się człowiekowi podczas snu. W czasie snu człowiek nie potrafi ‘złapać’ Boga w swojej zmysłowej pewności. Nie może powiedzieć: widziałem Cię i słyszałem Cię! A poza tym, kto rozmawia z Bogiem, podczas snu człowieka? Po zakończeniu tego opowiadania autor biblijny dodaje: „Potem Salomon się obudził: był to sen!” (1Krl 3,15) Jakby tym bardziej zależało mu na tym, by nikomu nie umknęło to, że to było podczas snu. To była rozmowa (modlitwa) Boga z Salomonem, nad którą Salomon nie panował. W ciągu dnia to Salomon był aktywny, składał ofiary i odmawiał modlitwy według zaplanowanego ceremoniału. W nocy Bóg go poprowadził tam, gdzie sam chciał.

Ta scena pokazuje nam, że w nocy, podczas snu, kiedy nie panuję nad sobą, Słowo rozmawia ze mną. Słowo rozmawia z moim sercem! Moje serce pamiętają te rozmowy. Poranna medytacja czy refleksja nad Słowem Bożym jest kontynuacją nocnego spotkania. Myśli, które się pojawiają podczas porannego spotkania ze Słowem a także podczas ‘chodzenia’ ze Słowem w ciągu dnia, wynikają również z tego nocnego spotkania, o którym mój rozum nic nie wie, ale moje serce bardzo dobrze pamięta.

Zasypiając zapraszaj Boga – Słowo do siebie. Nawet gdy nauka czy praca przeciągnie się do późnych godzin nocnych, tuż przed snem przeczytaj (nawet na głos, szeptem) Słowo, które będzie brzmiało w Twoim sercu przez całą noc. Na ile możesz, zadbaj o to, z czym zasypiasz. 

Komentarze