18.01.20. Sobota: 1 Sm 9, 1-4. 17-19; 10, 1; Mk 2, 13-17


Jutrzejsza biblijna scen rozgrywa się jakby na dwóch planach. Jeden wątek to poszukiwanie zaginionych oślic w jakiejś mało znaczącej rodzinie z pokolenia Beniamina (ostatni z synów Jakuba). Drugi wątek to wypełnianie się woli Bożej co do namaszczenia króla nad Izraelem. Ważne jest to, by zobaczyć, że te wątki nie przeplatają się ze sobą (!), ale wątek Bożego zamysłu OBECNY jest i REALIZUJE SIĘ w prozaicznej czynności szukania oślic.
Słowo nam pokazuje, że zamysł Boży może w naszym życiu realizować się także poprzez zdecydowanie ‘niereligijne’ wydarzenia, jak te, które nas spotykają w pracy, na ulicy, w zwykłej rozmowie, ale też w jakimś doświadczeniu krzywdy i cierpienia, radości i sukcesu. Ta scena nam pokazuje, że treść naszych prozaicznych, codziennych wydarzeń nie musi się zamykać w poszukiwaniu ich związków innymi wydarzeniami czy ludźmi, ale może być inspirowana BEZPOŚREDNIO przez samego Boga. Jeśli Bóg zadział przez to, że zgubiły się oślice, to dlaczego nie może zadziałać dziś przez to, że zgubię klucze albo zapomnę o ważnym spotkaniu…

Komentarze