17.01.20. Piątek: 1 Sm 8, 4-7. 10-22a; Mk 2, 1-12
Dziś rozważaliśmy, że w
oddaniu się Bogu jest nasze zwycięstwo. W jutrzejszej lekcji znowu powraca
temat odrzucenia Boga przez Izraela. Pojawia się zarazem jakaś dziwna
prawidłowość: ojciec służy Bogu całym sercem i wtedy też Izrael jest wierny
Bogu a gdy jego synowie odchodzą od Boga, to cały Izrael odchodzi. Tak było w
przypadku kapłana Helego i jego synów Pinchasa i Chofniego. Podobnie jest teraz
z Samuelem. On wierny Panu. Jego synowie natomiast nie liczą się z Bogiem i zarazem
cały Izrael odrzuca Boga.
Co to znaczy? Pamiętacie
Sodomę i Gomorę? Wystarczyłoby 10 sprawiedliwych, by uratować wielotysięczne
miasta. To znaczy, że jeden wierny Bogu człowiek może ‘unieść’ cały naród. To
znaczy, że wierność jednego człowieka mocniejsza jest niż niewierność całego
narodu w tym sensie, że chroni od niewierności cały naród. To znaczy, że szczera
miłość Boga w sercu jednego człowieka, może unosić ku Bogu w pieśni uwielbienia
serca całej rodziny, parafii, narodu. I tu nie chodzi o dobry, pociągający
przykład, ale chodzi o to, co widoczne dla Boga a nie dla człowieka. Jutrzejsza
lekcja prowadzi nas, że w naszym oddaniu się Bogu jest nie tylko nasze zwycięstwo,
ale i wielu innych ludzi.
Komentarze
Prześlij komentarz