Nie zatrzymuj Mnie
14.04.20. Wtorek w oktawie Wielkanocy
Wprowadzenie do medytacji.
W kolejnym opisie spotkania Zmartwychwstałego, tym razem przez Marię Magdalenę, Jezus mówi do niej: „NIE ZATRZYMUJ MNIE”. Ten zwrot może być również tłumaczony jako: ‘nie dotykaj Mnie’, albo ‘przestań Mnie dotykać’. Te słowa Jezusa i ich znaczenie są trudne do jednoznacznego wyjaśnienia przez egzegetów.
Wśród różnych propozycji wyjaśnienia jest i taka, w której Maria Magdalena pokazana jest jako oblubienica z Pieśni nad Pieśniami (PnP 3,4), która chce zaprowadzić swego Oblubieńca do domu. W tej scenie Oblubieniec nie chce iść do komnaty oblubienicy, ale chce zaprowadzić oblubienicę do komnaty swego Ojca, do swojej komnaty.
Ta scena otwiera nas na medytację prawdy o tym, że Zmartwychwstałego nie możemy zamknąć w naszej komnacie, w naszym świecie, ale On chce nas zaprowadzić do swojej komnaty. On nie da się już dotknąć, zatrzymać, opanować.
Głęboko przeżyte święta Zmartwychwstania Chrystusa otwierają nas na prawdę, że On będzie nam się ‘wymykał’, będzie od nas odchodził, ale w ten właśnie sposób będzie prowadził nas do domu Ojca, do swojej komnaty. Dlatego nie zniechęcajmy się i nie traćmy nadziei, gdy będzie ‘znikał’ z naszego życia, gdy będziemy doświadczali pustki, jakby Go nie było przy nas. To wszystko służy temu, byśmy zrobili ten kolejny krok bez pewności trzymania Go za rękę, ale przez to w zaufaniu, że cały czas On nas prowadzi.
Komentarze
Prześlij komentarz