Aby zgromadzić



4.04.20. Sobota, V tygodnia Wielkiego Postu.

Wprowadzenie do medytacji.

Jutrzejszy fragment ewangelii opowiada o wydarzeniach mających miejscu tuż po wskrzeszeniu Łazarza. Widzimy zatem Jezusa osądzonego i skazanego na śmierć bez jakiegokolwiek procesu. Wyrok zapadł ze względu na pewną kalkulację, którą przeprowadził Kajfasz. Opiera się ona na domniemaniu, że jeśli Jezus pociągnie za sobą lud, to rozpoczną się zamieszki. Wtedy wojsko rzymskie, chcą opanować sytuację i ukarać naród, przeprowadzi ostrą, zbrojną pacyfikację. Nic nie wskazywało na to, by tak rzeczywiście mogło się stać, ale dla Kajfasza był to pretekst, by wydać wyrok na Jezusa. W ten sposób zabójstwo Jezusa ratowało miało być ratunkiem dla narodu.

Kajfasz kierował się własnym interesem, ale jego słowa – jak mówi ewangelista – były proroctwem wskazującym na Boży zamysł. Ten zamysł streszcza się w tym, że Jezus umiera za nas. Specjalnie nie piszę w tym momencie: ‘za mnie’, ale ‘za nas’, bo w Jego śmierć nie tylko mnie ratuje od śmierci (co jest oczywiście prawdą!), ale tworzy Nowy Lud Boży. On umiera za Kościół. Aby Kościół był wspólnotą a nie sumą osób. Aby „rozproszone dzieci Boże ZGROMADZIĆ w jedno”. On umiera za nasze MY, aby MY było MY a nie tylko: ty + ty + ty +…

Niech Duch Święty prowadzi nas w tej medytacji i odkrywa przed nami ducha Kościoła – zgromadzonej w jedno rodziny, w której mamy swoje miejsce.  

Komentarze