Głos



20.04.20. Poniedziałek, II tydzień wielkanocny

Wprowadzenie do medytacji.

Zmartwychwstanie pokazuje nam Chrystusa jako Nowego Człowieka. Można Go dotknąć, je rybę, nosi na sobie ślady gwoździ a zarazem przechodzi przez zamknięte drzwi, ukazuje się w różnej postaci, pojawia się i nagle znika.

On jest jak wiatr (dosłownie: duch – pneuma), którego nie widać i nie słychać a staje się słyszalny przez szum (dosłownie: głos – fonen). Człowiek duchowy to człowiek, który w pełni jest szumem (głosem) Boga. Dokładnie tak nazywał siebie św. Jan Chrzciciel.

Bóg chce wydać głos – szum – w tym świecie. Potrzebuje ludzi, którzy narodzili się z Ducha i których Duch nastraja, by Jego głos mógł wybrzmieć.

Możemy w medytacji pomyśleć, co w nas dochodzi do głosu? Co wyrywa się do głosu? Nosimy w sobie Ducha, który chce, by przez nas zaszumiał Jego głos. On czeka, aż wykrzyczą się inne głosy. Niektóre pewnie możemy uciszyć, a inne nie. Niektóre pewnie sami musimy wykrzyczeć.

Pan czeka. Przyjdzie taki czas, kiedy nasze serca zabrzmią czystym, pięknym Jego głosem, bo jesteśmy Świątynią Boga i Duch Święty w nas mieszka.

Komentarze