Mojżesz

Droga Siostro, drogi Bracie.

Bóg pragnie rozmawiać z nami. Bóg pragnie z Tobą rozmawiać. Poproś Ducha Świętego o światło i przeczytaj Słowo Boże tak, jakby On sam teraz mówił do Ciebie:

Pomyśl, które Słowo Cię pociąga, zatrzymuje na sobie. Jeśli takie Słowo (myśl) rozpoznasz, to będzie wskazówka, że Pan chce byś w tym miejscu się zatrzymała / zatrzymał bo to jest dzisiejsze  miejsce spotkania z Nim.
A jeśli nie rozpoznajesz takiego miejsca, skorzystaj proszę z tego, gdzie nasz Ojciec mnie zatrzymał (może też i Ciebie). Niech to Słowo od Słowa będzie Twoim Towarzyszem dnia:

Gdy tylko Mojżesz usłyszał, że jego lud odwrócił się od Boga i że Bóg z tego względu chce zniszczyć Izraela, zaczął Go 'usilnie błagać', by tego nie robił. Wina Izraelitów jest niekwestionowalna i bardzo poważna. Mojżesz jednak decyduje się na obronę swoich braci i sióstr.
Zwrot 'usilnie błagać' można dosłownie przetłumaczyć: 'czynić słodkim oblicze Pana'. To z kolei przyjmuje znaczenie: łagodzić, wprowadzać w dobry nastrój itp. Tak zachował się Mojżesz w rozmowie z Bogiem.

Ta biblijna scena stawia mi osobiste pytanie: czy ja potrafiłbym być Mojżeszem na tej górze? Czy zachowałbym się tak jak on?
To Słowo zadaje mi jeszcze jedno pytanie: w obronie kogo potrafiłbym być Mojżeszem a w obronie kogo nie potrafiłbym?

Komentarze