Szymonie



29.05.20. Piątek, VII tydzień wielkanocny

Wprowadzenie do medytacji.

Ostatnie dni okresu wielkanocnego prowadzą nas do rozważania ostatniego spotkania Jezusa ze swoimi uczniami po swoim zmartwychwstaniu. Spotkanie ma miejsce nad Jeziorem Galilejskim, po obfitym połowie ryb.

Jezus pyta tylko o jedno, pyta o miłość. Warto zatrzymać się nad tym, kogo pyta. Pyta Szymona, tak zwraca się do ucznia, którego sam nazwał Piotr. Ze zmianą imienia wiązała się zmiana życia. Zmiana imienia oznaczała zmianę osoby. Szymon miał być tym dawnym człowiekiem, który nie znał Jezusa, człowiekiem żyjącym w nieświadomości i zmagającym się z grzechem. Piotr miał być nowym człowiekiem – uczniem Pana, człowiekiem kroczącym drogami prawdy i światłości.

Jezus zwraca się do niego: SZYMONIE, jakby chciał powiedzieć, że ten dawny człowiek cały czas żyje w Piotrze, ale już teraz zdolny jest do prawdziwej miłości.

Pomyślmy, że my również czasami odcinamy się od tego wcześniejszego okresu naszego życia, w którym nie szukaliśmy tak intensywnie i z taką miłością Pana. W tej scenie Jezus pyta mnie, pyta tego dawnego człowieka o miłość. Pyta nie tylko tego człowieka, który już pragnie iść za Panem, ale pyta tego człowieka, który od początku swego życia raz chętni szedł za Panem a innym razem szedł swoimi drogami. Pyta właśnie tego człowieka we mnie, bo wie, że człowiek potrafi miłować całym swoim życiem, a nie tylko jego ‘lepszą’ częścią.

Usłyszmy to pytanie.

Komentarze