Dobre uczynki



9.06.20. Wtorek, X tydzień zwykły

Wprowadzenie do medytacji.

Spróbujmy sobie wyobrazić to, co mówi Jezus. On sam używa przecież obrazów, porównań, by przybliżyć nam prawdę o nas. Dlatego zobaczmy oczyma wyobraźni te sceny. Posmakujmy w wyobraźni te potrawy, których dobry smak wydobywa sól.

Zatrzymajmy się przy stwierdzeniu: dobre uczynki (użyte tutaj greckie słowo pozwala również na tłumaczenie: piękne uczynki).

Dobry (piękny) czyn jest jak ziarenko soli, które nadaje potrawom właściwy im smak. Dobry (piękny) czyn jest jak płomień świecy, który wydobywa z ciemności wszystko, co znajduje się w domu i pozwala cieszyć się pięknem tego, co wydobyte.

Kiedy Jezus mówił te słowa, to widział również może dobre, piękne czyny i widział, jak one nadają wartości światu i jak wydobywają z ciemności ukryte piękno innych ludzi.

On widział moje czyny. Powiedział o nich: „ten twój czyn jest dobry. Podoba mi się twój czyn”. O którym czynie tak powiedział? Jakie uczucia to we mnie wzbudza?

Komentarze